Wojsko i obronność

Czy Amerykanie mogą zdalnie wyłączyć polską broń amerykańskiej produkcji?

Kody dostępu do amerykańskiej broni – kody do Himars – tajemniczy kill switch, czyli Amerykanin nie pozwoli Ci użyć sprzedanej broni. W mediach pojawił się wywiad z byłym ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, w którym redaktor zapytał go o kody do amerykańskiej broni. Chodziło dokładnie o kody do systemów artylerii rakietowej Himars. Minister odpowiedział, że skoro kupiliśmy tak małą ilość systemów (20 sztuk, 18 sztuk dla dywizjonu artylerii rakietowej, 2 sztuki do szkolenia) to dostępu do kodów nie otrzymaliśmy. I zaraz wybuchła burza.

Tego typu burze najczęściej określane są mianem gównoburzy. I jest to bardzo dobre określenie. Dlatego, że największymi pieniaczami są osoby, które albo są przeciwnikami ministra Błaszczaka, PIS i prawej strony w ogóle, albo udają znawców broni i strategii wojskowej.

A tych ostatnich się u nas namnożyło w ostatnim czasie…

Moi drodzy. Musicie pamiętać o jednej rzeczy. Polak, który kupi stary samochód, już po miesiącu jest największym znawcą motoryzacji. Po katastrofie/zamachu w Smoleńsku okazało się, że w naszym kraju są miliony specjalistów od wypadków lotniczych, choć większość z nich widziała samolot tylko na zdjęciu. Po wybuchu wojny na Ukrainie nagle okazało się, że w kraju mamy kilka milionów specjalistów od wojska. A przede wszystkim od „dronów”.

Niektórzy ludzie mieli bardzo dobre wyczucie tematu. Potrafili w odpowiednim momencie się wykreować, wypromować, aby następnie wypaść się na wojnie jak krowa na łące. W naszym kraju naprawdę niewiele trzeba aby w mediach zyskać status eksperta. A jeśli taki ekspert się pomyli i walnie jak krowa ogonem, to potem post usunie i dalej udaje eksperta. Nieomylnego.

Wywiad z ministrem Błaszczakiem – kody do systemów Himars

W trakcie wywiadu minister Błaszczak powiedział, że skoro kupiliśmy tylko 20 wyrzutni Himars (18 sztuk bojowych dla jednego dywizjonu artylerii rakietowej i 2 sztuki do szkolenia) to jest rzeczą oczywistą, że nie dostaliśmy do nich kodów. Gdybyśmy zrealizowali kontrakt na planowane 486 – 500 sztuk, to wtedy dostalibyśmy dostęp do kodów.

I wtedy wybuchła burza. Stada internetowych „znawców” ruszyły do obszczekiwania ministra i jego decyzji. To pisowski baran! Kupił broń z której nie możemy korzystać! A przecież eksperci ostrzegali!

Pamiętaj, Bóg dał Ci buzię i mózg. Ale priorytety musisz sobie ustalić samodzielnie. Taki program sterujący. U normalnych ludzi najpierw pracuje mózg, a dopiero później buzia. U reszty morda pracuje przez cały czas. A mózg kontroluje tylko takie czynności jak jedzenie, wydalanie i poziom nienawiści.

O co chodziło ministrowi Błaszczakowi?

Minister Mariusz Błaszczak mówił o tym, że Polska nie dostała dostępu do kodów źródłowych Himars

Czym jest kod źródłowy broni?

Kod źródłowy broni to jej główne oprogramowanie. To program, który kontroluje działanie całego systemu bojowego – samolotu bojowego, wyrzutni rakietowej, zestawu przeciwlotniczego itd.

Kod źródłowy pozwala na pracę z określonymi, zewnętrznymi systemami łączności, kierowania ogniem, dowodzenia. Kod źródłowy pozwala na pracę z określonymi pociskami rakietowymi.

Jeśli nie masz dostępu do kodu źródłowego, Twój samolot może współpracować tylko z bronią (pociskami powietrze-powietrze, powietrze–ziemia, bomby itd.) i zasobnikami (np. zasobnikiem rozpoznawczym, zasobnikiem walki radioelektronicznej) określonych firm.

To dlatego polskie F-16 mogą współpracować tylko np. z pociskami powietrze-powietrze Amraam i Sidewinder (produkcji amerykańskiej) i zasobnikami rozpoznawczymi Sniper (produkcji amerykańskiej).

Kiedy polskie władze zdecydowały się na uzbrojenie F-16 w pociski manewrujące JASSM/JASSM ER/JASSM XR, niezbędna była pomoc amerykańskiego producenta samolotu. Ten musiał wprowadzić zmiany w kodzie źródłowym samolotu, aby maszyna mogła współpracować z nową bronią.

To dlatego nasze F-16 będą musiały przejść modernizację w amerykańskich zakładach albo w certyfikowanych zakładach w Polsce (np. WZL2) przy udziale amerykańskich specjalistów. Bo związane z modernizacją wyposażenie samolotu w nowy radar, będzie wiązało się z koniecznością modyfikacji oprogramowania samolotu. Czyli – zmiany jego kodu źródłowego.

Dostęp do kodu źródłowego pozwala Ci modyfikować sprzęt, na przykład uzbrajać samolot w inną broń, inne wyposażenie (nowy radar, nowe czujniki) albo zwiększać zasięg rakiet lub modyfikować systemy naprowadzania (w przypadku samolotów i zestawów artylerii rakietowej).

Jeszcze prościej. To jak z systemem operacyjnym Twojego komputera. Kiedy masz na komputerze system MacOS, nie możesz na komputerze używać oprogramowania przeznaczonego do Windows. Kiedy kod źródłowy Twojego komputera to Windows, to nie możesz na nim używać oprogramowania przeznaczonego do MacOS.

Kody do Himars – o czym mówił minister Mariusz Błaszczak?

Polska kupując 20 sztuk Himars nie dostała kodów źródłowych. To oczywiste. Dlaczego producent systemu miałby dzielić się z Polską wiedzą, która kosztowała mnóstwo pieniędzy? Dzięki tej wiedzy Polska mogłaby samodzielnie budować rakiety do systemów Himars i modyfikować je (np. zwiększać zasięg) albo na podstawie zdobytej wiedzy budować własne, inne pociski.

Ale gdyby Polska kupiła planowane 486 – 500 wyrzutni (o czym powiedział minister Błaszczak) to wtedy mogłaby uzyskać dostęp do kodów źródłowych. Bo wtedy pozycja negocjacyjna Polski byłaby zupełnie inna. Bylibyśmy największym użytkownikiem systemów Himars na świecie. Wtedy producent systemu na pewno ugiąłby się, dając nam dostęp do kodów źródłowych, licencji i wielu innych technologii.

Kill Switch – Amerykanie wyłączą nam broń!

W sieci natychmiast się zagotowało od wypowiedzi pseudo ekspertów i różnych internetowych „znawców”, którzy wiedzą, że Amerykanie mogą nam zdalnie broń wyłączyć i tyle. Będziemy się bronić kamieniami!

Ja mam pytanie do tych wszystkich wielkich ekspertów.

Skoro istnieje ten tajemniczy guzik, ten mityczny kill switch, który pozwala na zablokowanie amerykańskiej broni – to w jaki sposób Talibowie w Afganistanie korzystają z tejże broni, zdobytej w amerykańskich bazach po wycofaniu USA za czasów rządów Bidena? Przecież idąc tokiem Waszej durnej logiki, Amerykanie powinni tę broń wyłączyć. Tymczasem okazuje się, że wszystko nadal działa.

Jakim cudem Wenezuela, wroga wobec USA, przez lata wykorzystywała samoloty F-16, a przestała z braku części? Dlaczego Amerykanie ich nie wyłączyli?

Jakim cudem wrogi Iran przez lata wykorzystywał amerykańskie samoloty bojowe i niektóre wykorzystuje nadal? Dlaczego amerykański F-14 nadal lata? Nie mogą go wyłączyć?

Dlaczego Amerykanie „nie wyłączyli” dwóch straconych śmigłowców w Mogadishu, tylko komandosi musieli wysadzić ich awionikę?

Dlaczego tyle krajów na świecie, wcale niebędących z USA w sojuszu, kupuje amerykańską broń? Nie boją się, że Amerykanie im ją wyłączą?

Dlaczego Indie testują obecnie F-35 i Su57? Nie boją się, że Amerykanie „wyłączą im” F-35, gdy dojdzie do konfliktu z Pakistanem?

A teraz inne pytanie. Dlaczego Francuzi nie wyłączyli broni w trakcie wojny o Falklandy? Dlaczego francuskie Exocety, wystrzeliwane z argentyńskich samolotów (w tym wyprodukowanych we Francji maszyn Super Etendard) uderzały w brytyjskie okręty? Cieszyli się po cichu? Dlaczego Francuzi nie wyłączyli pocisków Exocet i w ogóle swoich samolotów Mirage F1, które służąc w armii irackiej ostrzelały rakietami amerykańską fregatę USS Stark? A no panie, bo Amerykanie to blokujo, a Francuzi już nie…

No właśnie, „eksperci”.

Ubawiło mnie, gdy czytałem, że jeden z medialnych ekspertów był pewien, że amerykanie mają kill switch, ale Koreańczycy już nie. Chodziło tu o zakup przez Polskę Himars i koreańskich Chunmoo. Nie wiem, jak ów ekspert to sprawdził. Może ma taki palec jak Robocop, który podłączył do elektroniki wyrzutni i sprawdził oprogramowanie?

Nie wiem. W każdym razie takie rzeczy dobrze się klikają. A potem można zrobić jakiś podcaścik na Youtubku z kilkoma innymi „ekspertami”, postraszyć, napisać książeczkę… I zarobić. Bo tylko o to chodzi.

EDIT 07 03 2025 – cytat z polskich mediów / niemieckiego BILD

“Jednak BILD dowiedział się od amerykańskich kręgów obronnych, że nie ma klasycznego “wyłącznika awaryjnego” dla systemu broni HIMARS, który dezaktywowałby broń. Zamiast tego Stany Zjednoczone “wstrzymały taktyczny wywiad, obserwację i rozpoznanie oraz wsparcie produktów obrazowania” dla systemów HIMARS — wraz ze wszystkimi innymi transmisjami wywiadowczymi. W rezultacie Ukraińcy mogą nadal wprowadzać dane celu do swoich systemów HIMARS i wystrzeliwać tam pociski. Nie wiedzą jednak, czy w miejscu docelowym rzeczywiście znajdują się rosyjskie jednostki. “

Dostęp do kodów źródłowych jest jak najbardziej pożądany

Czy warto starać się o dostęp do kodów źródłowych przy zakupie broni? Jak najbardziej tak.  Pozwala on modernizować broń, daje dostęp do szerszego wachlarza uzbrojenia. Pozwala zdobyć drogi know-how, który można potem wykorzystać w innych systemach. To ułatwiona droga dla inżynierów, który nie muszą wyważać głową otwartych  drzwi.

Często mówi się o tym, że Turcja kupując F-16 uzyskała dostęp do kodów źródłowych. A Polska nie. Jednak Polska ma jedynie 48 F-16, a Turcja ponad 230. A to już zupełnie inna podstawa do negocjacji z producentem.

Dlatego dobrze jest wybierać oferty zakupu broni od tych państw, które dają dostęp. Dlatego jestem wielkim fanem przystąpienia Polski do programu koreańskiego samolotu bojowego KF-21 (co było planowane za poprzedniej ekipy rządzącej, pisały o tym nawet azjatyckie media), co pozwoliłoby nam odnowić przemysł lotniczy, dać pracę inżynierom i projektantom, a także samodzielnie opracowywać nowe rodzaje uzbrojenia i maszyn towarzyszących.

Jednak musisz zdać sobie sprawę z jeszcze jednej rzeczy. Brutalna prawda jest taka, że NATO bez USA nie istnieje. Jeszcze nikt na świecie nie wyprodukował maszyny równej parametrami z F-35 (może KF-21 w kolejnych wersjach dorówna). Dlatego niekiedy zakupy od „najlepszego sojusznika” są po prostu niezbędne. Bo jeśli nie daj Boże, kiedyś zdarzy się najgorsze, to tylko On, USA, może przyjść nam z pomocą. Cała reszta najprawdopodobniej sprzeda nas pierwszego dnia wojny. Ale na szczęście będą głośno prostestować.

Modne think – tanki i ich wielbiciele

W polskiej przestrzeni publicznej pojawiły się think – tanki, w których oczywiście roi się od ekspertów. Pamiętaj, że taki think tank, choć działa w Polsce. koniecznie musi mieć nazwę po angielsku. To brzmi dumnie. W trakcie swoich wywodów, słownych, pisemnych i medialnych, taki think tank powinien wykorzystywać specjalistyczne słownictwo. Najlepiej, gdy sam sobie takie słownictwo stworzy. To bardzo dobrze działa na ludzi prostych.

Nie jestem ekspertem od wojskowości. I nigdy nim nie będę. Ekspertem od wojskowości może być generał z 40-letnim stażem albo inżynier, który zajmował się projektowaniem systemów bojowych. Nawet żołnierz, który całe życie służył w wojsku nie ma prawa nazywać się ekspertem od wojska. Bo to, że wie, jak obsługiwać  karabin czy zestaw Himars, nie oznacza, że potrafiłby go naprawić, zmodernizować, czy odpowiednio użyć na terenie pola walki, gdyby dowodził dywizjonem.

Ale kiedy poczytasz sobie teksty rodzimych „ekspertów”, to okazuje się, że są oni:

– znawcami taktyki, ruskich rozwaliliby na Ukrainie już czwartego dnia (bo grali wcześniej w gierki strategiczne na komputerkach);

– znawcami broni i na przykład doskonale wiedzą, że Polska nie potrzebuje aż tylu wyrzutni Himars, bo 200 by wystarczyło (a dlaczego nie 180 albo 220?);

– znają informacje techniczne, które są ściśle strzeżone na całym świecie – na przykład wiedzą, że amerykańskie systemy mają kill switch ale koreańskie już nie;

– mają dostęp do służb i tajnych wiadomości, na przykład wiedzą, że niebawem Polska zrezygnuje z zakupu czołgów K2 a weźmie tylko Abramsy (po kilku dniach, widząc, że palnęli głupotę, kasują wpis i dalej udają ekspertów).

Michał Lisiak Blog
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.