Kuchnia i przysmaki z całego świata

Gulasz z małpy. Gulasz z małpich jąder. Szokujące przysmaki z Filipin

W co najmniej kilku krajach na świecie jedzenie małpiego mięsa jest czymś normalnym. Małpy jedzone są przede wszystkim w Afryce i w Azji. Zupa z małpy i gulasz z małpich jąder to jedno z dań, które serwuje się na specjalne okazje, a czasami – można je spróbować nawet w restauracji.

Czy odważyłbyś/odważyłabyś się zjeść zupę w małpy i gulasz z małpich jąder?

W trakcie podróży na małą wysepkę na morzu Sulu, przynależącą administracyjnie do Filipin, postanowiliśmy zatrzymać się w niewielkim pensjonacie. Celowo nie podaję danych adresowych, aby uchronić właścicieli od tysięcy głupich komentarzy i ocen na Google Maps.

Pensjonat znajdował się w małym miasteczku, liczącym około 4 tysięcy mieszkańców, malowniczo położonym nad brzegiem morza.

Obok pensjonatu, w niewielkim budynku z dachem z blachy falistej, znajdowała się mała restauracja. W okolicy restauracji nie brakowało, a miejscowi raczej do bogatych nie należeli. Ale akurat w tej restauracji nigdy klientów nie brakowało. I co ciekawe, przed bardziej niż skromnym budynkiem zatrzymywały się luksusowe terenówki i SUV. Wysiadały z nich wyraźnie majętne rodziny, a niekiedy widać było też cudzoziemców, na przykład Japończyków i Amerykanów. Następnego dnia sprawa się wyjaśniła. Właściciel pensjonatu zdradził nam, że w restauracji podawany jest niecodzienny przysmak. A raczej dwa przysmaki. To zupa z małpy i gulasz z małpich jąder. To te dania mają swoich stałych amatorów, a przyjeżdżają tu też ciekawscy, żądni wrażeń turyści. Dla nich cena od razu idzie o 200 procent w górę, a i tak płacą i są zadowoleni.

Standardowo, dwudaniowy obiad w pobliskich restauracjach kosztował ok. 120 peso filipińskich (ok. 10 złotych). Zupa z małpy miała już konkretną cenę – 450 peso. Gulasz małpich jąder kosztował 900 peso (ok. 40 złotych za porcję). Gdy przyjeżdżali turyści, często kilkanaście osób, cena rosła do równego 1000.

Zupa z małpy i gulasz z małpich jąder

Wśród nas nie było chętnej osoby do spróbowania zupy z małpy i gulaszu z małpich jąder. Jednak trudno byłoby przejść obok takiej okazji bez skorzystania z jej. Alberto, właściciel pensjonatu z uśmiechem na ustach zareagował na propozycję. A była ona następująca – Alberto, kupimy Ci zupę z małpy i gulasz z małpich jąder. Przyniesiesz tu. Zrobimy zdjęcia. Powiesz, jak to się robi i jak to smakuje. I co oczywiste, Ty pójdziesz kupić, bo jak my wejdziemy do restauracji, to zaraz cena pójdzie trzy razy w górę.

Około siedemnastej zaczęło się robić nieco chłodniej, a na niebie pojawiły się pierwsze białe chmurki. Klimatyzacja pracowała na pełnej mocy, a jeden z wentylatorów tłukł o blachę obudowy, jakby sam diabeł siedział w środku i grał sobie na blaszanych bębenkach. W pensjonacie, poza nami, rozgościły się jeszcze trzy inne rodziny, dwie filipińskie i jedna z Malezji, z którą sobie nieco porozmawialiśmy miło i sympatycznie. Na drodze było pusto, żadnych rezerwacji z internetu, widać było, że nic się nie zmieni. Zatem czas na jedzenie. Zgodnie z umową, Alberto wziął pieniążki, podciągnął koszulkę w górę, żeby nieco przechłodzić brzuch (może, żeby przygotować go do jedzenia wytrawnej małpiny) i popędził na drugą stronę trasy, do restauracji.

Alberto idzie do restauracji – zdjęcie własne. Filipiny 2024

Kilka minut później wrócił. Zupa z małpy była zapakowana w niebieskie, a gulasz z jąder małpy w białe, zamykane opakowanie ze styropianu.

Alberto zaprosił nas do kuchni, gdzie rozpoczęło się fotografowanie i degustacja.

Zupa z małpy – degustacja

Tak na oko, zupy było z ok. 300 ml. Była bardzo gęsta.

– Zupa jest gotowana na małpim udzie – wyjaśnił Alberto – Zazwyczaj z makaka. Małpa jest opalana nad ogniem, żeby wypalić futro. Potem mięso się ćwiartuje. Do garnka wrzuca się małpie udo z kością, kawałki innego małpiego mięsa (serce z małpy, płuca), dużo czerwonej papryki, nieco chilli,  cebuli i pomidorów. Czasami dokłada się też inne warzywa. Zupa z małpy gotuje się przez dwie godziny. Po tym czasie mięso odchodzi od kości. Kucharka kroi mięso z małpiego uda na małe kawałeczki, dodaje przyprawy: czosnek, sos sojowy, sos rybny, sproszkowane chilli, galangal, imbir, posiekane szalotki i całość gotuje się jeszcze przez kilka minut.

zupa z małpy
Zupa z małpy. Zdjęcie Michał Lisiak/2024.

Jak smakuje zupa z małpy?

– Jest pyszna – przyznał Alberto – małpie mięso smakuje jak rozgotowana wołowina, na przykład z goleni wołowej. Zupa jest gęsta, lekko ostra, dominuje słodycz z papryki i pomidorów, kontrastująca z ostrością chilli i lekką kwaskowatością galangalu. To wszystko łączy się z gęstym wywarem mięsnym.

Gulasz z małpich jąder

Jak gotuje się gulasz z małpich jąder?

– Właściciele kastrują młodego samca, a potem go tuczą – wyjaśnił Alberto – Po kastracji samca już nie interesuje ganiania za samicami i bieganie po drzewach, tylko jedzenie. Dlatego dużo je i szybko obrasta w tłuszcz. Cztery miesiące po kastracji samiec kończy jako mięso do wspomnianej wcześniej zupy.

– Jądra są czyszczone, parzone, potem smażone na oleju palmowym, aż staną się chrupkie. Następnie przygotowuje się sos z mielonego mięsa z małpy, które podsmaża się na pozostałym oleju na patelni wraz z szalotkami, porem, galangalem, fasolką, szalotkami, chilli a całość doprawia się dwoma sosami. Zazwyczaj jest to miejscowa podstawa, czyli sos Mang Tomas, który zawiera bułkę tartą, Po zagotowaniu automatycznie zagęszcza sos, a dzięki lekko winnemu smakowi, dodaje całości doskonałego dopełnienia. W tym sosie wyraźnie czuję też odrobinę tajskiego sosu XO, który jest lekko ostry i nadaje daniu głębokiego, słonego smaku.

gulasz z małpich jąder mięso z małpy
Gulasz z małpich jąder

Jak smakuje gulasz z małpich jąder?

– Małpie jądra są chrupkie, po usmażeniu mają wewnątrz konsystencję owocu liczy, a z zewnątrz chrupiącą skórkę jak panierka z tapioki, usmażona w tłuszczu. Sos, którym polewa się małpie jądra, ma słono – warzywno – winny smak, z nutą ostrości i lekko tłustym posmakiem mielonego, małpiego mięsa – wyjaśnił Alberto.

A Wy? Spróbowalibyście zupy z małpy i gulaszu z małpich jąder? A może małpie mięso powinno się wprowadzić na stałe na półki naszych supermarketów?

Michał Lisiak Blog
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.