W mediach co pewien czas pojawiają się chińskie samoloty bojowe piątej (Shenyang J-35) i szóstej generacji (jeszcze bez nazwy, pewnie jakiś czerwony lub zielony smok), które mają pokazać innym krajom możliwości chińskiego przemysłu lotniczego. Czy faktycznie chińskie samoloty są na poziomie maszyn zachodnich i rosyjskich? A może już je przewyższają? Można mieć wątpliwości, patrząc na problemy bardzo prostego pod względem technicznym, chińsko – pakistańskiego lekkiego myśliwca JF-17 Thunder.
Poniższy tekst powstał przed blamażem francuskich samolotów Rafale w trakcie krótkiego starcia pomiędzy Indiami a Pakistanem. Proszę pamiętać, że w starciu górą były chińskie maszyny J-10. Ponadto poniższy tekst nie ma na celu twierdzenia, że na pewno chińskie samoloty bojowe są nic nie warte. To jedynie jeden z wielu głosów w dyskusji. JF-17 może być nic nie wart, J-10 może być całkiem niezły, a J-20 wspaniały albo… może być tylko latającą atrapą.
JF-17 Thunder
JF-17 został opracowany przez chińską firmę Chengdu Aircraft przy finansowej współpracy ze strony Pakistanu (500 mln USD pokryło 60 procent kosztów powstania maszyny). Samolot oblatano w 2003 roku. Maszyna stanowi interesujący przykład wykorzystania wielu technologii, bo jest napędzana rosyjskim silnikiem Klimow RD-93MA (zmodernizowany silnik z Mig-29), jest wyposażona w chiński radar, zachodnią awionikę, brytyjski fotel wyrzucany, rosyjskie działko i może przenosić chińskie i amerykańskie uzbrojenie. Już samo to, że na początku produkcji Pakistan, dla którego powstawał ten samolot, zrezygnował z chińskiego silnika Guizhou WS-13 na rzecz rosyjskiego, nie świadczy dobrze o chińskiej technologii. Nie wspominając o awionice, skoro Pakistan zdecydował się na zachodnią. Tak samo, jak na zachodni fotel wyrzucany. W 2007 roku rozpoczęła się licencyjna produkcja w Pakistanie. Wyprodukowano ponad 150 sztuk. 42 procent części samolotu dostarczane jest z Chin, 58 procent wytwarzane w Pakistanie.
Zaledwie cztery lata później ta sama chińska firma – Chengdu Aircraft, oblatała własny samolot V-generacji J-20 Mighty Dragon. Do dziś większość podawanych danych jest tylko przypuszczalna. To dziwne, że cztery lata wcześniej Chengdu nie potrafiło zrobić silnika i awioniki do prostego, lekkiego myśliwca JF-17, odpowiadającego standardowi najstarszych wersji F-16, a już cztery lata później opracowało samolot piątej generacji…
Podejrzewa się, że J-20 jest napędzany przez rosyjskie silniki AL-31 F/FN. I kto wie, czy i jego awionika nie jest dziełem Rosjan…

Pakistańskie problemy z JF-17 – Chińczycy nie są w stanie dostarczać części zamiennych do silników
W czerwcu 2024 roku doszło do piątej katastrofy JF-17. Sprawę usiłowano zatuszować, ale informacją pochwalił się brytyjski producent foteli wyrzucanych Martin-Baker. To dzięki jego sprzętowi pilot się uratował. Dlaczego doszło do piątej katastrofy w tak krótkim czasie eksploatacji? Podobnież jest to wina awarii silników.
Pojawiły się problemy z ich serwisowaniem. Jak się okazało, Chińczycy nie są w stanie dostarczać odpowiednich części zamiennych. Jak to możliwe, skoro zgodnie z informacjami prasowymi, produkowane na licencji rosyjskie silniki RD-93 są montowane także w innym chińskim samolocie, rzekomo V-generacji, Shenyang JF-31?
Chińczycy potrafią produkować samoloty V-generacji i napędzają je starymi silnikami produkcji rosyjskiej? Silnikami stosowanymi do starych Mig-29, które trafiły do produkcji w 1977 roku, będąc wyposażonymi właśnie w silniki RD-93?
Czy naprawdę Chiny są w stanie budować samoloty V i VI generacji? A może to po prostu teatr? Postawiłbym na to drugie.
Birmańskie problemy z JF-17
Myanma/Mjanma/Birma to pierwszy klient eksportowy na JF-17. Kraj ten kupił 16 sztuk maszyn w 2015 roku i zamierzał kupić kolejne, negocjując ich produkcję licencyjną. Zawrotne 3 sztuki kupiła Nigeria. Pierwszy samolot oblatano w 2017 roku. Potem stopniowo je dostarczano w latach 2019-2021. Obecnie wszystkie są uziemione. Co jest tego powodem?
Birmańscy użytkownicy narzekają na wady płatowca i problemy z trwałością. Do tego dochodzą problemy z silnikami. Sytuacja spowodowała napięcia pomiędzy Islamabadem a Naypyidaw.
Samoloty produkowane przez Pakistan Aeronautical Complex (PAC) i Chengdu Aircraft Industries Corporation zostały (zgodnie z informacjami z hinduskiej prasy i prasy Myanmy) zmuszone do zawieszenia operacji lotniczych z powodu wad i problemów konstrukcyjnych płatowca.
Rządząca Myanmą junta wojskowa jest teraz oburzona i żąda rozwiązania sytuacji przez Islamabad. Użytkownicy z Myanmy zakwestionowali także funkcjonalność chińskiego radaru KLJ-7A1, który według nich nie działa skutecznie w wykrywaniu celów powietrznych i naprowadzaniu pocisków średniego zasięgu.
Czy zatem naprawdę można wierzyć w to, że Chińczycy produkują własne, groźne, świetne samoloty V i VI generacji?
Na koniec ciekawostka. Pakistan uzbraja maszyny JF-17 we własne pociski manewrujące Ra’am (290km zasięgu) uzbrojone w głowice jądrowe. Trochę to ryzykowne, uzbrajać zawodny samolot w broń jądrową…
Źródło informacji: Prasa indyjska, Prasa Myanma, Defense-Update, Defense Security Asia, opinie własne.
– > Powrót na stronę główną
– > O mnie
– > Podróże małe i duże
– > Filmy – niezależne recenzje filmowe
– > Kuchnia i przysmaki z całego świata
– > Muzyka
– > Humor
– > Polityka
– > Społeczeństwo
– > Wojsko i obronność
– > Technika i technologia
– > Krytyka nieskatalogowana
– > Krytyka konsumencka – oceny produktów
– > Darmowe książki
– > Motoryzacja – Magazyn Motoryzacyjny Motorewia -> ClubOtomotifID
– > Moje konto YouTube
– > Moje konto Facebook
– > Moje konto X / Twitter
– > Moje konto TikTok PL – > Konto na TikTok ID
– > Powrót na stronę główną

