Kulinarne podróże Indyjskie danie wegetariańskie Palak Paneer – dobre, jeśli nie jest za ostre
Co to jest Palak Paneer? To wegetariańska potrawa z kuchni Pendżabu (kuchni indyjskiej), którą w skrócie można opisać jako ser w sosie szpinakowym. Danie to, na pierwszy rzut oka wydaje się daniem prostym, które nie jest w stanie skutecznie zadowolić wysublimowanych kubków smakowych. To jednak tylko złudzenie. Odpowiednio przyrządzony Palak Paneer może być naprawdę pyszny. Nieodpowiednio przyrządzony może być powodem wezwania straży pożarnej, albowiem Twe trzewia będą płonąć ogniem piekielnym. A tego chcielibyśmy uniknąć.
„Tańczył radośnie Kavin w Bombaju, jadł sobie Palak Paneer w tramwaju
Ludzie patrzyli a on z rezonem, wyżerał Palak Paneer jęzorem”
Cytat z popularnej piosenki hinduskiej, tłumaczenie własne
W trakcie swojej pierwszej wizyty w Indiach unikałem jak ognia spożywania dań ulicznych, aby skutecznie bronić się przed zjadliwą florą bakteryjną, która tylko czyha, żeby zapakować się w obcy organizm i podgryzać go od środka, mnożąc się przy tym radośnie i wywijając pazurami na boki (za wyjątkiem wijów i organizmów bez pazur, które radośnie wiją się wywijając ogonami, bo to w końcu wije). W niektórych miejscach, choć nie było to częste, widziałem gotujący się palak paneer w aluminiowych kociołkach, tak mocno steranych życiem i ogniem, że aż żal było ich dotknąć.
Danie pachniało, bo mnie wszystko pachnie, co jest ze szpinakiem. Za wyjątkiem miejscowych wynalazków supermarketowych, takich jak pierogi ze szpinakiem czy inne naleśniki, gdzie nadzienie ze szpinaku przypomina zmieloną trawę, odsączoną starym gumiakiem.
Palak Paneer w Bombaju
Pewnego dnia, w trakcie moich bombajskich wakacji, razem z moim znajomym Vishwanathem, który jest znanym miejscowym politykiem, udaliśmy się do eleganckiej restauracji. Tam po raz pierwszy miałem okazję zakosztować wykwintnego dania kuchni Pendżabskiej, jakim bez wątpienia jest Palak Paneer.
Poczułem tam niesamowitą radość z tego faktu, że zaśpiewałem refren popularnej piosenki hinduskiej, o Kavinie, który zajadał sobie Palak Paneer w tramwaju.
Ale Vishwanath zaskoczył mnie, śpiewając kolejną zwrotkę, której nie znałem.
„Nagle ktoś krzyknął – Kavin ty miedziany drucie, Nie ma w Bombaju tramwajów, są w Kalkucie”
Uśmialiśmy się przy tym tak setnie, jakby nas kto końskim włosiem po pośladkach łechtał. W każdym razie wtedy po raz pierwszy przystąpiliśmy do konsumpcji Palak Paneer. I to było doświadczenie, które można nazwać, bardzo trudnym dla całości zmysłów. Całość wyglądała niezwykle apetycznie. Gęsty zielony sos z wyraźnie oddzielającą się od niego czerwoną cieczą wzbudził we mnie pewne podejrzenia. Ale kosteczki mięciutkiego sera, pływające sobie radośnie w tej zielonej mazi, prosiły o wyłowienie ich łyżką i rozkoszowanie się ich smakiem. Po zanurzeniu łyżki w porcelanowej miseczce, pełnej zielonego przysmaku, wynurzyła się z niej czerwona łodyżka chilli. Niczym krokodyl, czekający na mnie w zaroślach. To było kolejne ostrzeżenie. Zignorowałem je i niestety, sprawa skończyła się paskudnie, bo łzy stanęły mi w oczach ze względu na przeogromną ilość chilli zapakowaną do Palak Paneer. To był dramat.
Drugi raz zmierzyłem się z Palak Paneer w domu jednego z najsłynniejszych aktorów Bollywood, który zaprosił mnie do swojej willi. Palak Paneer był tam tylko jedną z przystawek, niemniej jednak był on o wiele lepszy od tego z restauracji. Gospodarz tak jak ja nie cierpiał płonąć z nadmiaru chilli, za to wolał delektować się delikatnym smakiem. I to było Palak Paneer na medal.

Co to jest Palak Paneer?
Jeśli pozwolisz, skreślę kilka słów o tym prostym, ale jakże interesującym daniu. Paneer to indyjski ser, miękki i prawie biały o delikatnym smaku. Jednak nie wyobrażaj sobie za dużo, bo nie ma się czym zachwycać. Sam byłem zaskoczony i to niezbyt mile. Bo Paneer to po prostu tofu. Palak to szpinak, zmielony jak w naszych najtańszych szpinakach mrożonych marketowych, które często śmierdzą trawą.
Palak Paneer może też śmierdzi, ale nie można się, że tak stwierdzę dowąhać, bo ogromna ilość przypraw jest w stanie nieco poskromić naturalne wonie. No właśnie, przypraw. Czym doprawia się Palak Paneer? Stosuje się tutaj kmin rzymski, kolendrę, garam masalę, czosnek, imbir, cynamon, goździki i jeśli ktoś sobie życzy, czerwone chilli. Sos szpinakowy jest często doprawiany śmietaną, mlekiem, lassi (indyjski wynalazek z yogurtu, wody i soli) a także mlekiem kokosowym. Tą ostatnią wersję zdecydowanie preferuję, ze względu na lekkość, konsystencję, cudowny aromat i nieprzebraną miłość do wyrobów z kokosów.
W Indiach Palak Paneer serwuje się z pieczywem naan.

Palak Paneer gotowy – spróbuj go w domu
Gotowy Palak Paneer możesz kupić w wielu indyjskich sklepach online, a także na portalu Allegro.pl. Za opakowanie zapłacisz od 8 do 10 złotych. Jednak… W tym przypadku znów jakiś diabeł dosypał za dużo chilli do dania, przez co traci ono swój smak i aromat. Jeśli lubisz bardzo ostre rzeczy, gotowy Palak Paneer będzie Ci smakować. Jeśli nie – dorzuć do niego pół pakowania mrożonego szpinaku, dolej mleka kokosowego, możesz dokroić tofu. Danie Ci się powiększy, linia smakowa zostanie zachowana, a złośliwy smak przesadzonego chilli będzie Cię tylko lekko kąsać, tak właśnie, jak powinien.
Więcej wrażeń z moich kulinarnych podróży już wkrótce.
– > Powrót na stronę główną
– > O mnie
– > Podróże małe i duże
– > Filmy – niezależne recenzje filmowe
– > Kuchnia i przysmaki z całego świata
– > Muzyka
– > Humor
– > Polityka
– > Społeczeństwo
– > Wojsko i obronność
– > Technika i technologia
– > Krytyka nieskatalogowana
– > Krytyka konsumencka – oceny produktów
– > Darmowe książki
– > Motoryzacja – Magazyn Motoryzacyjny Motorewia -> ClubOtomotifID
– > Moje konto YouTube
– > Moje konto Facebook
– > Moje konto X / Twitter
– > Moje konto TikTok PL – > Konto na TikTok ID
– > Powrót na stronę główną


