Kuchnia i przysmaki z całego świata

Niecodzienne przysmaki – ser topiony i krem czekoladowy w jednej bułce – przysmaki z Indonezji

Podróżując po świecie, można w wielu krajach znaleźć niecodzienne przysmaki i oryginalne połączenia smakowe. W Indonezji takich przysmaków jest sporo. Jednym z nich jest popularne połączenie łagodnego żółtego sera, sera topionego i czekolady (kremu czekoladowego). O jednym z takich przysmaków mam ochotę dzisiaj napisać.

Słodkie bułki, z ciasta drożdżowego, biszkoptowego lub półkruchego, nadziewane czekoladą (kremem czekoladowym), są dostępne praktycznie na całym świecie. Znajdziemy je w cukierniach, supermarketach, małych piekarniach…

Indonezja nie jest tutaj wyjątkiem. Wyjątkiem jest za to zastosowane nadzienie. W zasadzie krem czekoladowy nie różni się od naszego ani smakiem ani konsystencją. Może jedynie dodatek cukru trzcinowego sprawia, że smakuje nieco inaczej.
Roti coklat cieszą się sporą popularnością, tym bardziej że Indonezyjczycy, a zwłaszcza Indonezyjki lubią słodkie rzeczy.

Na zdjęciach poniżej dorayaki, czyli w oryginale japońskie bułeczko – naleśniki, z kremem czekoladowym.

Azjatyckie przysmaki słodycze z azji dorayaki
Michał Lisiak
Azjatyckie przysmaki dorayaki słodycze z azji
Michał Lisiak

Jest jednak pewien wyjątek, oryginał, który jest dużym zaskoczeniem dla przybysza z innego kraju.

Bułki z serem topionym i kremem czekoladowym

W Indonezji można kupić bułki słodkie, z bardzo puszystego ciasta pszennego, które są nadziewane kremem czekoladowym i serem. Nie byłoby nic dziwnego, w tym połączeniu, gdyby był to słodki ser.
Ale w indonezyjskich przekąskach stosuje się ser topiony (w smaku dokładnie taki sam, jak nasz ser topiony w plasterkach) połączony ze słodkim kremem czekoladowym. Indonezyjczykom to smakuje. Mnie nie bardzo, choć wiele indonezyjskich dań wyjątkowo lubię.

To nie jedyne połączenie takich smaków, bo przecież w słynnym indonezyjskim deserze martabak (cieście biszkoptowym z dodatkiem drożdży, które piecze się na patelni) też stosuje się krem czekoladowy, posypkę czekoladową, orzechy, sosy owocowe, a na koniec… Wcześniej sprzedawca smaruje jeszcze ciepłe ciasto ogromną ilością masła, a potem obsypuje ją świeżo startym żółtym serem (o łagodnym smaku, przypominającym mozzarellę). Jest to dość ciekawe doznanie smakowe. Jak się okazuje, nie smakuje to całkiem źle, nie jest odpychające, choć na pewno dla nas zaskakujące.

Cóż, warto pamiętać, że najlepsi i najodważniejsi mistrzowie kuchni łączą ze sobą czekoladę i ser pleśniowy. Dlaczego zatem nie połączyć sera topionego i kremu czekoladowego? 

Rok temu w Polsce kupiłem trzy wielkie buły drożdżowe z czekoladą w jednym z lokalnych sklepów. Wyglądały apetycznie. Pewnie dlatego, że miały ogromną ilość kruszonki. Jednak nadzienie w środku było wyjątkowo rozczarowujące. Czekolady było tam tyle, co kot napłakał w stosunku do wielkości buły.
Nic zatem dziwnego, że moja druga połowa wydęła swoje słodkie usteczka, a jej skośne oczy zrobiły się tak małe, że ich prawie nie było widać (zawsze tak się dzieje, gdy jest na coś zła). Jednak chwilę później znalazła rozwiązanie. W lodówce. Odpakowała trzy plasterki sera topionego, rozkroiła bułę, wpakowała je do środka, podgrzała całość, aż ser się stopił i od razu buzia się uśmiechnęła. Potem jeszcze przeciągnęła to masłem z zewnątrz, jak na martabaku i od razu świat stał się piękniejszy.

Azjatyckie przysmaki azjatyckie słodycze
Michał Lisiak

Michał Lisiak Blog
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.