Czy warto kupić gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen? Cena, jakość, opis. Bardzo rzadko kupuję niemieckie produkty, bo nie lubię tego narodu. Do sklepów Aldi też rzadko zaglądam z powyższego powodu. Jednak pewnego dnia wybrałem się tam po promocyjne pokarmy dla mojego kota, który ma gdzieś patriotyzm gospodarczy. Zauważyłem kilka produktów z dziczyzny. Wybrałem jeden – tytułowy Gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen. Kupiłem go z zemsty.

Przez cały ubiegły rok stado dzików straszyło mnie, harcując za płotem mojej działki. Zwłaszcza w nocy ciągle słychać było tupot, chrząkania i odgłosy, które nie zwiastowały nic dobrego. Negocjacje nie przyniosły rozstrzygnięcia, a coraz częstsze próby forsowania siatki umocniły mnie w przekonaniu że za chwilę rozpocznie się atak. Zaskoczyłem przeciwnika, odtwarzając mu na cały głos przez zestaw głośników odgłosy dzikich zwierząt, jakie znalazłem na Youtube. Podziałało.
Ale nerwów mi to nie przywróciło. Gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen miał mi przynieść satysfakcję. Jedząc go miałem zamiar wyobrażać sobie, że oto jem jednego z tych włochatych bydlaków, który harcował za płotem mojej działki i pochrząkiwał nieprzyjaźnie.

Niestety, nie udało się. Z dwóch powodów. Po pierwsze Gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen okazał się produktem niezbyt wysokiej jakości. Po drugie pomyślałem sobie, że niemieccy myśliwi strzelają do polskich dzików. I nawet świni zrobiło mi się szkoda. Nawet jabłko bym jej dał.
Gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen – dane podstawowe
Cena 9,99 złotych. Masa 400 g. Sklep Aldi. Producent: w Niemczech.
Skład: mięso z dzika 33 procent, wino, 2 procent śliwek, przyprawy, zagęstniki itd.
Zaskoczyło mnie to, że na opakowaniu znajduje się informacja o tym, że mięso z dzika jest tylko wstępnie gotowane. Co to znaczy? Oszczędzali na gazie? Ja mam je ugotować? Nie chcę zachorować na włośnicę, ani gościć w sobie motylicy wątrobowej.

Gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen – ocena produktu
Jadłem w swoim życiu fenomenalne klopsy (bo klopsikami ich nazwać nie sposób, bo było konkretne, jak pół mojej pięści) z dzika, przyrządzone przez przyjaciółkę mojej mamy i jej męża, Panią Gabrielę i ŚP Pana Eugeniusza. Ich syn jest myśliwym, zatem mają mięsa dzika pod dostatkiem. To były klopsy, które autentycznie będę pamiętać do końca życia, bo faktycznie miały zupełnie inny smak od wieprzowiny. Mięso dzika jest bardziej wyraziste, ma bardziej specyficzny smak.

Kilka lat temu z kolei udało mi się kupić promocyjną (za pół ceny) szynkę z dzika w supermarkecie. W domu miałem oryginalną przyprawę do dziczyzny. Gulasz wyszedł całkiem niezły. Zatem nie mam dużego doświadczenia w jedzeniu dziczyzny, jednak jakieś mam.
Gulasz z dzika Aldi Wildschwein Gulasch mit Plaumen w ogóle nie smakuje, jakby zawierał mięso z dzika. Moim zdaniem mięso użyte do produkcji tego gulaszu smakuje dokładnie tak samo, jak zwykła, gotowana szynka wieprzowa. Wieprz to też świnia, ale jednak nie dzik.
Mięso jest bardzo chude, bez grama tłuszczu, przez co jest nieco drewniane.
Sos ma typowy smak dla niemieckiej kuchni, czyli jest mdły. Nie dziwię się, że podbili ich podniebienia kebabem i kiełbasą w sosie curry. Typowy sos pieczeniowy, o mało wyczuwalnym smaku, z nutą czerwonego wina. Śliwek raczej w nim nie czuć.

Ilość mięsa w stosunku do sosu raczej nie wygląda zbyt dobrze, bo tym sosem można by obdzielić kilka osób, a mięsem co najwyżej jedną.
33 procent, czyli 134 gramy mięsa. Danie mięsne w restauracji, np. kotlet schabowy czy mielony, powinien ważyć średnio ok. 150 gram. I jest to danie dla jednej osoby.
Ogólnie moja ocena tego dania jest dostateczna. Jeśli szukacie wykwintnego dania na miły wieczór albo na Święta, to się zawiedziecie. Jeśli chcecie spróbować, jak smakuje dzik, to się rozczarujecie. Jeśli chcecie zjeść odrobinę chudego mięsa w średniej jakości sosie, to będziecie zadowoleni.
PS. Moja puszka przeżyła jakąś tragedię w sklepie, dlatego jest taka krzywa. Dzięki temu kupiłem tę sierotę za 6,99 złotych, z 30-procentowym rabatem. Grosz do grosza i będzie kokosza. Zaoszczędzone pieniądze zainwestuję na giełdzie albo w kolejne produkty do testowania.
– > Powrót na stronę główną
– > O mnie
– > Podróże małe i duże
– > Filmy – niezależne recenzje filmowe
– > Kuchnia i przysmaki z całego świata
– > Muzyka
– > Humor
– > Polityka
– > Społeczeństwo
– > Wojsko i obronność
– > Technika i technologia
– > Krytyka nieskatalogowana
– > Krytyka konsumencka – oceny produktów
– > Darmowe książki
– > Motoryzacja – Magazyn Motoryzacyjny Motorewia -> ClubOtomotifID
– > Moje konto YouTube
– > Moje konto Facebook
– > Moje konto X / Twitter
– > Moje konto TikTok PL – > Konto na TikTok ID
– > Powrót na stronę główną


1 COMMENTS
Comments are closed.